Na deszczu łza

Dlaczego tak się dzieje, ze życie wciąż nam rzuca kłody pod nogi? Czemu to ma służyć? Czy życie musi się składać w większości z niepowodzeń i rozczarowań, a może są one tylko środkiem do umocnienia….?”co nas nie zabije to nas wzmocni”? hmm…szukam odpowiedzi na wiele pytań i już sama nie wiem, czy to los, przeznaczenie, a może my sami odpowiadamy za taki stan rzeczy?

Czasem wydaje sie, że wszystko idzie w dobrym kierunku, że praca nad sobą zaprowadzi nas na szczyt, że osiągniemy sukces, ale czy to wystarczy? Może los sam decyduje co nam dać z co odebrać? Może tam na górze ktoś napisał scenariusz i dał nam gotową rolę. Może nie warto się wysilać, marzyć? Może nie warto zmieniać tego planu i iść na ślepo przed siebie…

Napisz komentarz