nic do napisania

Just another WordPress.com weblog

Pokazowa zagroda zwierząt w Gołuchowie wrzesień 11, 2008

Zaszufladkowany do: wycieczki — limetka @ 7:38 am

Dla każdego, kto lubi las, przyrodę i leśne zwierzęta polecam miejsce, jak najbardziej warte odwiedzenia, które znajduje się w miejscowości Gołuchowo.

Do zagrody prowadzi leśna droga. Trzeba przejść ok. 2 km, ale można też dojechać na miejsce bryczką. Wokół rozciąga się śliczny drzewostan, panuje czystość i spokój. Można obejrzeć paśniki wykonane dla poszczególnych leśnych zwierząt jak i budki lęgowe dla ptactwa.

Zwierzęta są przyjazne, przyzwyczajone do widoku ludzi, więc łatwo można je sfotografować. Są dziki, daniele hodowlane, koniki polskie i król puszczy sam żubr.

W niedzielne, słoneczne popołudnie warto tam zabrać nasze pociechy. Dla nich to niebywała frajda, a dla nas odpoczynek i relaks po męczącym tygodniu pracy. Polecam, naprawdę warto.

Wejście na teren jest bezpłatne. Na miejscu znajdziemy sklepik ze słodyczami i lodami jak również zautomatyzowaną toaletę.

A wokół cisza spokój i czyste powietrze. Dla mnie to istny raj, bo las to mój drugi dom.

 

Nad Zalewem Sulejowskim wrzesień 10, 2008

Zaszufladkowany do: wycieczki — limetka @ 10:24 am

Ostatni weekend spędziłam nad zalewem. Z daleka wydawał mi sie taki piękny, wzburzony wielki akwen, z plażą o żółtym czystym piasku i wszelakim ptactwem tam zamieszkującym. Jakież było moje rozczarowanie, gdy poszłam nad brzeg. Już kilkanaście metrów od molo unosił się nieprzyjemny odór, który przy samym brzegu, stał się wręcz nie do zniesienia. Nie wiem skąd tak wielkie zanieczyszczenie, bo okolica odludna, sprawiała wrażenie ekologicznie nieskażonej.

I żal mnie ogarnął. Jak można dopuścić do takiego stanu rzeczy? Tak mało jest miejsc, w których warto odpocząć i zamiast szanować to co natura nam dała, my to stopniowo niszczymy.Śnięte ryby leżały na brzegu, wokół plastikowe butelki i puszki po piwie. Szok!

Dzięki temu, że był wiatr udało mi się dotrzeć na molo i nie zwymiotować przy tym. Pstryknęłam kilka fotek.

 

lekcja historii sierpień 5, 2008

Zaszufladkowany do: wycieczki — limetka @ 8:30 am

Sobotnie popołudnie, nuda koszmarna, więc najlepiej pojeździć po okolicy i poszukać fajnych miejsc. Oboje z mężem kochamy przyrodę , więc nasze kroki kierują się przeważnie w stronę lasu lub jeziora. Tak też było i tym razem.

Trafiliśmy w miejsce, gdzie w środku lasu stoi pomnik. Jest on poświęcony pamięci dwóch lotników litewskich: Stasysa Girenasa i Stepasa Dariusa, którzy którzy 15 lipca 1933 roku podjęli próbę przelotu bez lądowania z Nowego Jorku do Kowna na Litwie, na dystansie 7186 kilometrów.

Niestety samolot rozbił się zaledwie 650 km od celu. Przyczyną katastrofy były najprawdopodobniej złe warunki pogodowe.

Obszar katastrofy (koło o średnicy 10 metrów) został jeszcze przed wojną wykupiony na 99 lat przez rząd litewski. W miejscu, w którym w ziemię zarył silnik Lituanii postawiono granitowy pomnik w kształcie podwójnego krzyża strzelców. Natomiast w miejscu, do którego doczołgał się ciężko ranny Stepas Darius ustawiono drewnianą kapliczkę na słupie.